sobota, 16 września 2017

Czekoladowiec z mlecznym kremem i malinami (bez glutenu)






Czas na późne i słodziutkie maliny!
Pyszne zdrowe, treściwe ciasto czekoladowe na bazie ciecierzycy- bez glutenu
Krem śmietankowy słodzony ksylitolem z dodatkiem płatków kukurydzianych jest przepyszny!
Cały torcik jest bogaty w białko i zdrowe tłuszcze. Niewiele też w nim węglowodanów, więc wpasowuje się w żywienie paleo ;)
Gorąco polecam!


Ciasto czekoladowe:

- 1 puszka ciecierzycy
- 1 jajko*
- 50 g oleju z pestek winogron
- 120 g daktyli
- 1/2 szkl. syropu klonowego
- 1 opakowanie budyniu waniliowego
- 1 banan
- 3 łyżki kakao
- 1/3 szkl.mleka 
- 2/3 szklanki mąki (u mnie ryżowa i migdałowa)
- 50 g posiekanej gorzkiej czekolady
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli


Daktyle zalać wrzątkiem i odstawić na 10 minut. Odcedzić. Wodę zostawić
Cieciorkę bez zalewy zblendować z daktylami, bananem i mlekiem roślinnym.
Mąki przesiać, wymieszać ze sobą. Dodać kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. 

Do masy z ciecierzycy dodać olej, jajko albo siemię lniane oraz mąkę. Zmiksować do połączenia składników. Na koniec dorzucić czekoladę i wymieszać. 

Ciasto przełożyć do tortownicy o śr. 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 25 minut. 
Ciasto ponakłuwać widelcem/wykałaczką i nasączyć wodą z daktyli. 
Całkowicie ostudzić.

* w wersji bez jajek - 10g siemienia lnianego zalanego 50 ml wrzątku


Krem mleczny z płatkami kukurydzianymi:

- 300 ml kremówki
- 100 g białej czekolady
- 100 g sera kremowego typu philadelphia
- 1/2 szkl. cukru pudru z ksylitolu
- 1/3  szkl. pokruszonych płatków kukurydzianych

+ maliny

Czekoladę rozpuścić w kąpieli parowej i ostudzić.
Dobrze schłodzoną śmietanę ubić na sztywno. 
Serek zmiksować z cukrem pudrem, dolać czekoladę i ponownie zmiksować.
Ubitą śmietanę dodawać stopniowo do masy serowej. 
Na koniec dosypać pokruszone płatki kukurydziane. 

Masę wyłożyć na ciasto czekoladowe, poukładać maliny i wstawić do lodówki na 2 godziny.



















piątek, 1 września 2017

Tarta a la Nutella - zdrowa wersja bez glutenu i laktozy






Kto nie lubi słodkich tart? Tarta z owocami, tarta z kremem waniliowym, tarta z serem, tarta z orzechami... Pomysłów jest dużo, ja tym razem chciałam przyrządzić tartę orzechowo-czekoladową, trochę na wzór cukierków Reese's, ale wyszła jednak tarta z nadzieniem laskowym, przypominająca w smaku trochę Nutellę


Orzechy laskowe są moim zdaniem jednym z najbardziej aromatycznych i krem na ich bazie wyszedł boski. Musiało być przy tym też zdrowo- tym razem nie wersja wegańska, bo z jajkami, ale za to bez glutenu i nabiału.  Tarta jest bogata w białko i zdrowe tłuszcze. Tajemniczym składnikiem jest fasola, oczywiście kompletnie niewyczuwalna!


Spróbujcie, a sami się zdziwicie ;)



Krem laskowy:

- 1 puszka fasoli białej
- 200 ml napoju z orzechów laskowych (Kuchnie Swiata)
- 60 g masła z orzechów laskowych*
- 2 białka
- 100 g cukru kokosowego
- 1 opakowanie budyniu waniliowego
- 1 jabłko
- 2 łyżki mąki orzechowej/migdałowej

Fasolę zblendować z masłem orzechowym oraz napojem z orzechów laskowych. Następnie dodać resztę składników oprócz jabłka. Dobrze zmiksować.
Jabłko zetrzeć na tarce i dodać do masy.

* można kupić albo zmiksować prażone orzechy laskowe, aż do uzyskania konsystencji masła.

Spód kruchy:
forma do tarty o śr. 25cm

- 120 g mąki owsianej
- 100 g mąki ryżowej
- 40 g budyniu waniliowego w proszku
- 30 g banana
- 2 żółtka
- 30 g syropu klonowego
- 80 g oleju kokosowego
- 50 g erytrolu
- szczypta soli

Banana zblendować z syropem klonowym.
Olej kokosowy rozpuścić i ostudzić.
Każdą mąkę przesiać. Dodać wszystkie składniki i zagnieść ciasto. Jeśli ciasto za bardzo się klei, to wystarczy dosypać trochę mąki. Jeśli jest za suche, polecam dodać odrobinę banana albo mleka roślinnego.
Owinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 30 minut.

Formę do tarty wysmarować delikatnie tłuszczem i obsypać mąką.
Ciasto rozwałkować albo ręcznie wylepić formę.
Na spód wysypać groszki/fasolkę jako obciążniki- ja na spód wyłożyłam papier i na ten papier wysypałam fasolę. Piec w 180 stopniach przez 15 minut. Ściągnąć ciężarki i podpiekać jeszcze 5 minut.

Wyciągnąć i od razu wylać nadzienie.
Wstawić z powrotem do piekarnika- temp 180 stopni. Pieczemy dalej w tej temp. przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temp. do 150 stopni i piec dalej 20 minut. Wierzch powinien być sprężysty, ale ścięty.

Wyłączyć piekarnik i uchylić drzwi. Tartę wyciągnąć z piekarnika po ok. 30 minutach.

Polewa czekoladowa:

- 70 g czekolady gorzkiej
- 50 ml napoju z orzechów laskowych *
- 3 łyżki zmielonego na puder erytrolu/ksylitolu
- 1 łyżeczka oleju kokosowego

Czekoladę połamać, dodać pozostałe składniki  i całość rozpuścić powoli w kąpieli parowej.
Polewę wylać na tartę po wyciągnięciu z piekarnika.
Odstawić do całkowitego wystudzenia- wtedy nadzienie się utrwali, a polewa zgęstnieje. Polecam wstawić też tartę na 1-2 godziny do lodówki :)

* ten napój jest przepyszny, jedno z lepszych roślinnych substytów mleka na rynku, a lubię je testować, więc porównanie mam ;)














poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Brownie orzechowo-wiśniowe (wegańskie)



Nie będę się rozpisywać, bo szkoda czasu na pisanie, trzeba zabrać się za czytanie przepisu, a następnie od razu do kuchni albo do sklepu kupić brakujące składniki- bo warto! :D

Boskie brownie - wegańskie, bezglutenowe i bez białego cukru. Ale smak cudowny! Dorównuje wersji tradycyjnej w 100% :)

Krem orzechowy- nie zorientujecie się, że jest na bazie kaszy jaglanej. Do przygotowania użyłam nowego masła od Primaviki- według mojego podniebienia, ta wersja jest naprawdę udana, a kawałki orzechów to idealny chrupiący element :)


Krem wiśniowy- kremowa konsystencja, super smak - idealnie się komponuje z orzechami!

Całość tworzy bardzo udane połączenie smaków. Nikt się nie zorientuje, że kremy nie mają nabiału, a samo ciasto to w rzeczywistości dawka zdrowych kalorii :)




Brownie wegańskie:
forma 21x26 cm

- 100 g oleju kokosowego/ z pestek winogron/ rzepakowego
- 40 g kakao
- 100 g czekolady gorzkiej posiekanej
- 100 ml mleka roślinnego
- 15 g siemienia lnianego złocistego + 80 ml wrzątku
- 100 g białej fasoli
- 50 g syropu klonowego
- 50 g daktyli
- 100 g erytrolu
- 120 g mąki ( 30 g proszku budyniowego, 30 g migdałowej, 30 g kukurydzianej, 30 g ryżowej)
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- szczypta soli

Siemię lniane zalać wrzątkiem, dobrze wymieszać, przykryć talerzykiem i odstawić na 15 minut. Zdjąć talerzyk i ostudzić.

Mleko roślinne powinno być w temp. pokojowej. Do oleju dodać kakao i mleko- wymieszać
Wszystkie mąki wymieszać ze sobą, dodać sól, sodę oczyszczoną oraz erytrol.

Fasolę zblendować z daktylami i syropem klonowym. Do masy fasoloswej dodać siemię lniane. Zmiksować. Dolać olej wymieszany z kakao i mlekiem.
Na koniec wsypać mąkę i wymieszać. Dodać pokrojoną na kawałki czekoladę.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 170 stopniach przez ok. 25 minut.

Krem wiśniowy:

- 230 g ugotowanej kaszy ( 60 g surowej)
- 250 ml mleka roślinnego
- 30 g kisielu wiśniowego
- 1 łyżeczka agaru
- 3 łyżki dżemu wiśniowego (bez cukru najlepiej)
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 50 g erytrolu

Wszystkie składniki bardzo dobrze zblendować. Na gładką masę. Umieścić w garnku i zagotować. Masę należy cały czas mieszać i gotować na małym ogniu przez kilka minut.

Przykryć folią spożywczą dotykając wierzchu kremu.

Krem orzechowy:

- 230 g ugotowanej kaszy jaglanej
- 50 g daktyli
- 60 g masła orzechowego Crunchy 100% Primavika
- 50 ml mleka roślinnego + 1 płaska łyżka budyniu waniliowego

Kaszę zblendować z daktylami i masłem orzechowym. Budyń rozpuścić w mleku i dolać do zblendowanego kremu. Zagotować. Cały czas mieszać gotując przez kilka minut na małym ogniu. 

Składanie:

Na brownie nałożyć krem orzechowy. Wstawić na 20 minut do lodówki. Wyłożyć krem wiśniowy. Dla dekoracji i smaku wierzch posypałam bakaliami. 
Wstawić do lodówki na 2-3 godziny. 




















środa, 23 sierpnia 2017

Dżem truskawkowy bez cukru na agarze





Co prawda główny sezon truskawkowy na nami, ale nadal w sklepach można dostać późne polskie truskawki. Ja nie ukrywam, że truskawki zajadałam głównie w całości i zapomniałam trochę o truskawkowych przetworach. 

Na szczęśćie nic straconego i szybciutko zrobiłam kilkanaście słoiczków dżemu... i to jakiego!  

Bez białego cukru, na agarze dzięki czemu dżem jest szybciutki w przygotowaniu. Smakowo również jest bez zarzutów dzięki cytrynie i wanilii. Gorąco polecam!!!

Taki domowy dżem to samo zdrowie! :) :) :)



Dżem truskakwowy bez cukru na agarze:

- 1 kg truskawek
- 1/2 szkl. erytrolu
- stewia***
- 3 łyżki syropu daktylowego
- sok i skórka z 1 cytryny
- 1 łyżeczka ekstraktu albo pasty waniliowej
- 1 łyżka agaru + 50 ml wody

Truskawki drobno pokroić. Umieścić na patelni i gotować, aż truskawki puszczą sok, który zacznie wrzeć. 

Z cytryny zetrzeć skórkę i podwójnie sparzyć. Wycisnąć również sok. 

Do truskawek dodać erytrol, stewię, syrop daktylowy. Gotować przez 15 minut na małym ogniu.
Następnie truskawki rozdusić- użyłam do tego ręcznego tłuczka do ziemniaków ;) Chciałam żeby były wyczuwalne małe kawałki truskawek. Dusić jeszcze 10 minut na małym ogniu.

Na koniec dodać sok z cytryny, skórkę oraz agar wymieszany z 50 ml wody. Dżem gotować przez 5 minut. Odstawić do wystudzenia. 

Zimny dżem powinien mieć konsystencję gęstą, ale bez struktury galaretki. Próbujemy również, czy jest wystarczająco słodki. Jeśli za mało, to dodajemy erytrol/ ksylitol albo stewię.

Jeśli zimny dżem okaże się dla Was zbyt luźny, przypominający raczej sos, to wystarczy umieścić ponownie na kuchence, zagotować i dodać 1/2 łyżeczki agaru. Pamiętajcie jednak, że dżem będzie jeszcze gotowany w słoiku. Z kolei jeśli dżem będzie zbyt galaretkowaty, to wystarczy podgrzać i dolać trochę wody.

Dżemu nie przekładałam od razu do słoiczków, ponieważ najpierw chciałam sprawdzić jego konsystencję- nie każdy agar u mnie działał tak samo. 

Gotowy dżem ponownie podgrzewam- powinien być bardzo ciepły.
Przekładam do słoiczków, zakręcam i gotuję w garnku przez 30 minut. 



*** w przypadku użycia koncentratu wystarczy wziąć na czubku łyżeczki. Jeśli posiadacie tabletki, to ok. 15 sztuk, stewia w płynie- 30 kropelek, stewia w proszku (1 łyżeczka odpowiadająca 4 łyżeczkom cukru)- 3 łyżeczki stewii. 










wtorek, 22 sierpnia 2017

Kapusta pieczona po azjatycku- nowy smak!





Często podkreślam, że uwielbiam kapustę- zwłaszcza białą oraz kiszoną. Żeby jednak moje zamiłowanie trwało jak najdłużej, potrzebna jest kreatywność, aby kapustne dania nie były na tak zwane "jedno kopyto". Surówka z kapusty jest smaczna, ale też trochę nudna i niezbyt złożona w smaku.


Za to tej rozmaitości nie brakuje w kuchni azjatyckiej. Dlatego też bardzo zasmakowało mi połączenie kapusty z olejem sezamowym. W Internecie popularnością cieszy się pieczony kalafior, zapiekana brukselka czy grillowana fasolka szparagowa. Te formy obróbki nadają wyjątkowego aromatu... Tak samo jest w przypadku kapusty- pieczenie wydobywa jej charakter oraz delikatnie słodki smak. 

W połączeniu z olejem sezamowym i innymi dodatkami otrzymujemy wyjątkowe warzywne danie, które stanowi albo dodatek do dania głównego albo jest przepyszną lekką kolacją.


Nie analizujcie za dużo, tylko od razu wypróbujcie. Kapusta to przepyszne warzywo, które zawiera sporą dawkę błonnika, witaminy K, C, A oraz z grupy B. Obniża poziom złego cholesterolu oraz wspomaga układ odpornościowy. 


Nie pozostaje nic innego, jak skoczyć do warzywniaka po główkę białej kapusty :D



Pieczona kapusta z olejem sezamowym:
inspiracja: The Fitchen
3-4 porcje

- 1 główka średniej kapusty (1.5 kg)
- 150 g cukinii
- 1 czerwona cebula
- 200 g pieczarek
- 1 łyżeczka masła klarowanego/ oleju z pestek winogron
- 3 łyżki oleju sezamowego - Kuchnie Świata
- 1 ząbek czosnku
- koperek, szczypiorek, 
- 1/4 łyżeczki imbiru
- 2 łyżki sosu sojowego
- sól, pieprz do smaku

Kapustę posiekać w paski. Umieścić w naczyniu żaroodpornym albo na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Polać sosem sojowym i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Kapustę pieczemy przez ok. 20-30 minut. Powinna zmieknąć i nabrać lekko złocistego koloru.

W czasie pieczenia kapusty podsmażamy na maśle/oleju cebulę, cukinię i pieczarki. Cebulę i cukinię pokroiłam w paski, a pieczarki w nieregularne kształty ;)
Na koniec dodaję wyciśnięty przez praskę czosnek. 
Następnie przyprawy. 
Upieczoną kapustę dorzucamy do warzyw. Doprawiamy solą, pieprzem, świeżym szczypiorkiem oraz koperkiem.
Na koniec najważniejszy składnik- olej sezamowy. Dodajemy do ciepłych warzyw, ale nie podgrzewamy już.
Podajemy najlepiej od razu!

Przepyszne połączenie pieczonej kapusty z warzywami.
Smacznego :)
















poniedziałek, 21 sierpnia 2017

PRIMAVIKA dała radę! Pyszne nowości :)





Firma PRIMAVIKA jest znana wielu osobom, zwłaszcza tym na diecie wegetariańskiej oraz wegańskiej. Osobiście miałam kilka swoich sprawdzonych produktów z tej firmy, po które sięgałam systematycznie, jak na przykład pasta tahini - pycha! :) :) :)

Jestem fanką wszelkiego rodzaju past i pasztetów do kanapek. A w kwestii słodkich kremów- masło orzechowe rządzi! 

Tak się złożyło, że miałam okazję przetestować produkty firmy PRIMAVIKA

W skład paczki wchodziły zarówno produkty obecne w ofercie od dłuższego czasu, jak i nowości, po które ze szczególną chęcią chciałam sięgnąć!







Masła z orzechów ziemnych. W ofercie Primaviki pojawiły się dwie nowe pozycje. Masło orzechowe Firmowe Crunchy oraz Masło Orzechowe z wiórkami kokosowymi. Oprócz tego niezawodny słoik czystego masła orzechowego bez sztucznych dodatków. 

Nowa propozycja z wiórkami kokosowymi podbiła moje podniebienie. Ten krem jest cudowny! W składzie znajdziecie cukier, ale też dlatego, że to nie jest czyste masło orzechowe, lecz raczej wegańska wersja kremu na słodko. Gorąco polecam! Do ciast, naleśników, ciasteczek, kanapek. To Masło orzechowe z wiórkami kokosowymi  wprowadzi Was w całkowicie nowy wymiar masła orzechowego :)






Masło migdałowe prażone - czy jest ktoś, kto jeszcze nie docenił smaku prażonych orzechów? 
Jeśli jeszcze nie, to należy jak najszybciej odkryć ich smak. Wtedy przekonacie się, że prażenie to idealny sposób na wydobycie smaku! 
Urzekła mnie kremowość i delikatność masła migdałowego. Obawiałam się trochę marcepanowego posmaku, za którym nie przepadam, ale śmiało mogę powiedzieć, że marcepanu w tym masełku nie wyczujecie :)





Bitki wegetariańskie - idealne, gdy brak czasu na obiad. Nie wszystkie słoikowe gotowce są udane, ale akurat te bitki są bardzo smaczne. Kawałki bitek są konkretne oraz bardzo dobrze doprawione. Sos idealnie do nich pasuje. Wystarczy kawałek chleba, ziemniaki czy kasza... Obiad gotowy! 

Jeśli wybieracie się na wakacje albo w inne miejsce, gdzie na długie gotowanie nie będzie czasu, to słoik Bitek wegetariańskim na pewno się sprawdzi
Wiadomo jednak, że słoikowe produkty powinny raczej stanowić odskocznię od samodzielnego gotowania. Uwaga jednak dla bezglutenowców, ponieważ w składzie znajdziecie mąkę pszenną. 

Skład: woda, cebula, bitki – teksturowane białko sojowe 20%, olej rzepakowy, pulpa pomidorowa 10% (siekane pomidory, sok pomidorowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), koncentrat pomidorowy 10%, mąka pszenna, cukier, skrobia kukurydziana, bulion wegetariański [maltodekstryna, sól, warzywa suszone (marchew, natka pietruszki, liście, selera, por, cebula), cukier, olej rzepakowy, kurkuma, przyprawy, aromat], zioła, sól, hydrolizat białka roślinnego, przyprawy, przeciwutleniacz: kwas askorbinow, aromat z ekstraktu drożdżowego




Humus naturalny- jestem fanką humusu. Zadziwia mnie czasem fakt, że nawet ten naturalny w zależności od firmy może mieć całkowicie odmienny smak. Zazwyczaj sięgam po wariacje z dodatkami, ale ten naturalny od Primaviki jest naprawdę przepyszny. Przyjemna kremowa konsytencja, humus jest gęsty i nie przypomina rzadkiej "papki". Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że ta wersja zagości u mnie na stałe! Wam też polecam wypróbować. 

Pasztet pomidorowy z cieciorką- ja osobiście wolę pasty bez pomidorów, ale znalazłam sposób na ten pasztet. Zamiast na kanapkę, dodałam go do sosu pomidorowego i w tym wydaniu sprawdził się całkiem fajnie :)

Pasztet koperkowy z cieciorką - smak przepyszny. Coś dla miłośników lekkich koperkowych smaków. Nie tylko na chleb, ale ten pasztet idealnie pasuje do ziemniaków. Plus za niską kaloryczność ( 145 kcal na 100 gramów)

Pasztet warzywny z cieciorką- pasta jes na pewno odżywcza. Osoby uczulone na gluten niestety nie mogą po nią sięgnąć, jak również Ci, którzy nie jedzą soi. Niemniej jednak jeśli lubicie warzywa korzeniowe oraz smak bulionu, to ta pasta Wam zasmakuje. Mnie właśnie przypominała trochę warzywny wywar :)

Humus paprykowy- papryka, tahini i cieciorka. Połączenie pyszne i sprawdzone. Konsystencja też jest bardzo przyjemna, bo humus jest zbity. 










piątek, 4 sierpnia 2017

Maślane i pomarańczowe brownie (bez glutenu i laktozy)



Brownie to niby jedno z prostszych ciast. W moim przypadku jednak musiałam próbować i próbować, żeby zrobić wersję taką, jaką zawsze chciałam otrzymać...


Po pierwsze, brownie musi być wilgotne, nie chcemy żadnego murzynka :D
Po drugie, nie gdy brownie jest zbite,
Po trzecie, brownie musi rozpływać się w ustach,
Po czwarte, nie może być zapychające
Po piątek, brownie ma być czekoladowe, ale nie może być zbyt intensywne,
Po szóste, brownie musi mieć jakiś zdrowy element :D
Po siódme, w brownie musi znajdować się jakiś dodatkowy element


Jeśli Wy też macie podobne wymagania, to gorąco polecam ten przepis. Brownie jest wilgotne, miękkie, delikatne, ale nie zbite, ono po prostu samo się rozpływa

Nie będziecie się po nim czuć ciężko! Domowa skórka pomarańczowa wspaniale pasuje. 

A dzięki użyciu masła klarowanego brownie posiada cudowną maślano-mleczną nutę mimo,a nie ma w nim laktozy!


Masło klarowane, którego użyłam pięknie pachnie. Czuć w nim tę maślaność, której brakuje w niektórych masłach klarowanych. Swoje masełko zakupiłam w sklepie internetowym KUCHNIE ŚWIATA , tak wygląda:







Tymczasem zapraszam po przepis!

Maślano-pomarańczowe brownie:
forma 21x25

- 3 jajka z wolnego chowu
- 120 g czekolady gorzkiej
- 1/3 szkl. kakao
- 50 g miodu
- 70 g cukru kokosowego
- 60 g ksylitolu
- 1/3 szkl.mąki ryżowej
- 1/3 szkl. mąki owsianej
- 2 łyżki budyniu w proszku o smaku waniliowym
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

+ skórka z jednej pomarańczy + 20 g miodu/syropu klonowego + 1 łyżeczka masła + 2 łyżki soku z pomarańczy

Skórkę z pomarańvzy dwukrotnie zaparzyć. Następnie na patelni umieścić miód albo syrop klonowy, masło oraz sok z pomarańczy. Podgrzać do połączenia składników. Dorzucić skórkę i zwiększyć trochę ogień. Skórkę należy skarmelizować delikatnie. Odstawić do wystudzenia 

60 g czekolady, masło, kakao cukier i ksylitol rozpuścić w rondelku. 
Mąki wymieszać ze sobą dodając sól oraz sodę oczyszczoną.
Miód zmiskować z jajkami przez ok. 3 minuty. Wlać ostudzoną mieszankę czekoladową. Dodać ekstrakt waniliowy, drobno posiekaną pozostałą część czekolady oraz skórkę pomarańczową. 

Brownie pieczemy w 170 stopniach przez 25 -30 minut. Wierzch powinien się ściąć i uzyskać cienką skorupkę. Środek powinien być mokry, a samo ciasto trochę podrosnąć. Po wyciągnięciu docisnęłam wierzch ciasta łyżką - dzięki temu całość jest zwarta, ale nie zbita. 

Ciacho należy odstawić do całkowtego wystudzenia





















czwartek, 27 lipca 2017

Chleb gryczano-ziemniaczany (bez glutenu)




Chleb jest cudowny! Za tym wypiekiem kryje się wiele emocji i historii. Towarzyszy nam od zawsze i przypisuje mu się wiele znaczenia w kulturze.... I przyznam, że mnie to nie dziwi, bo w wypiekaniu chleba jest coś magicznego, majestatycznego. Tylko kilka składników i wydawałoby się, że dzięki temu sprawa jest prosta. Nic bardziej mylnego, bo podchodząc do pieczenia chleba trzeba mieć odpowiednie nastawienie i nastrój - przede wszystkim brak negatywnych myśli ;)




Obecnie jednak pszenica nie ma nic wspólnego z jej pierwotną odmianą. Dlatego też nie używam jej w kuchni. Zastępuję ją mąką orkiszową, która pod względem właściwości piekarniczych nie różni się od mąki pszennej. Mimo to, próbuję też innych chlebowych wariacji. W tym bezglutenowych. Zawsze interesował mnie efekt końcowy. Czy czuć tę różnicę, jak taki chleb będzie się prezentował. 


Po wypróbowaniu mogę śmiało powiedzieć, że ten chleb bezglutenowy jest pyszny! Nikt się nie zorientował, że to wersja bez glutenu. Chleb przypomina raczej wersję razową tradycyjnego bochenka. Chrupiąca skórka, miękki środek, aromatyzujące przyprawy. Dodatek ziemniacznaego puree to strzał w dziesiątkę, bo dzięki niemu chleb dłużej zachowuje świeżość i nie kruszy się za bardzo. 


Gorąco polecam :)





środa, 26 lipca 2017

ULUBIEŃCY LIPCA- wersja wegańska






Takie wpisu jeszcze nie było. Od czasu do czasu dzielę się recenzją moich zakupów, ale nie dzieliłam się jeszcze produktami sprawdzonymi, które na stałe zagoszczą w mojej kuchni. 


Moim zdaniem to mały raj dla wegan, którym brakuje pomysłów bądź tęsknią za smakiem tradycyjnych ciast. Te produkty na pewno Wam pomogą i pozwolą na nowe pyszne, wegańskie doznania smakowe :D



1. Sojowe mleko w proszku o smaku waniliowym. 

Coraz częśćiej pojawiają się roślinne mleka w proszku. Jednak to jest pierwsze, które zdecydowałam się kupić. Dlaczego?.... Większość, na które trafiałam w składzie miała syrop glukozowy oraz utwardzone tłuszcze. Jedynym dobrym wyborem wydawało się mleko kokosowe w proszku, ale kaloryczność była bardzo wysoka, tak samo jak cena. 
Oprócz tego wolałam wersję waniliową. Na szczęście w końcu trafiłam na bardzo dobrą alternatywę. 


To mleko jest pyszne w smaku, nie zawiera utwardzonych tłuszczów, brak syropu glukozowego oraz jest wolne od GMO. Jest świetnym zagęstnikiem do batonów, kremów czy pralin. Sprawdzi się też idealnie do koktajli oraz zrobienia po prostu mleka roślinnego. Cena też atrakcyjna- za opakowanie zapłacilam jakieś 7-8 zł :)







2. Aromat o smaku maślanym. 

To jest nowy wymiar aromatów! 

Ja co prawda nie jestem weganką, ale lubię eksperymentować z tą kuchnią. Dla mnie największym problemem byłoby wykluczenie masła i maślanej nuty w potrawach Na pomoc idzie aromat maślany, ale tylko do ciast i deserów ;) 

Jakość powala, bo nie czuć nic sztucznego tylko czystą maślaność. Polecam z całego serca! Używam do ciast i sprawdza się bosko :) Cena to ok.6-7 zł.