czwartek, 20 lipca 2017

Vege - Meksykańskie kotlety z soczewicy






Wegetariańskie kotlety to świetna obiadowa propozycja. W ten sposób można zrobić wartościowy obiad wegetariański, w którym na pewno nie zabraknie białka. Oprócz tego kotlety te są wegańskie, więc odpowiednie już dla każdego! 


Meksykańskie przyprawy w połączeniu z czerwoną soczewicą i innymi smacznymi dodatkami tworzą cudowne kotlety, które można jeść z ziemniakami albo zrobić z nich burgera wegańskiego/wegetariańskiego. 


Gorąco polecam taką wersję!



Meksykańskie kotlety z soczewicy:
5-6 kotletów

- 120 g soczewicy czerwonej
- 1 cebula czerwona
- 100 g pieczarek
- 50 g papryki czerwonej
- 1/2 marchewki
- garść szpinaku (opcjonalnie)
- 30 g kukurydzy
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
- 1/4 łyżeczki chili
- 1/4 łyżeczki kardamonu
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki płatków drożdżowych*
- 1 łyżka oleju**
- sól

+ do obtoczenia: 3 łyżki mąki z ciecierzycy, 3 łyżki mąki kukurydzianej, 2 łyżki zmielonych nasion słonecznika (może być też mąka słonecznikowa/dyniowa), sól, pieprz


Soczewicę ugotować do miękkości i ostudzić. 
Na patelni rozpuścić olej/masło klarowanego. Cebulę, pieczarki i paprykę drobno pokroić, a marchewkę zetrzeć na tarce. Wrzucić na rozgrzaną patelnię i podsmażyć. Pod koniec dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz szpinak. Chwilę podsmażyć i również ostudzić. 

Zimną soczewicę połączyć z zimną mieszanką z patelni. Dodać wszystkie przyprawy oraz kukurydzę. Na koniec dodać płatki drożdżowe, mąkę ziemniaczaną i siemię lniane. 

Odstawić masę do lodówki na 30 minut.
Na talerzu wymieszać mieszankę na "panierkę". Uformować kotlety i delikatnie obtoczyć w mieszance- nie potrzeba wiele. 

Smażyć na patelni z niewielką ilością tłuszczu. Najlepiej posmarować pędzelkiem, a po odwróceniu kotletów na drugą stronę dodać odrobinę tłuszczu pod tę warstwę, która się smaży. Dzięki temu mąka nie pozostanie sucha, a kotlety nie będą tłuste :)
Można je też oczywiście upiec w piekarniku. Polecam jednak posmarować papier do pieczenia delikatnie olejem, żeby zapobiec przywieraniu kotletów. 

Smacznego! :)

*można zastąpić mąką z ciecierzycy lekko podprażoną na patelni.
** można też użyć masła klarowanego, ale wtedy całość nie jest wegańska :)








sobota, 15 lipca 2017

Lody jeżynowe - bez maszynki :)




Świetnie orzeźwiające lody jeżynowe. Nie jest to czysty sorbet, wolę lody z elementem kremowości, dodatkowego smaku, niż mrożone lody wodne o smaku owocowym. 


Słodzone miodem, lekko cytrynowe i kokosowe. Lody są kremowe i kryją w sobie cały smak lata. Polecam dorzucić granolę, orzeszki, wiórki kokosowe- coś chrupiącego i zdrowy, owocowy deser gotowy!


Pyszne i proste! ;) 


Lody jeżynowe z kokosową nutą:

- 300 g owoców leśnych (można użyć mrożonej mieszanki)
- 1 dojrzała nektarynka
- 3 łyżki miodu/ syropu klonowego/daktylowego
- 3 łyżki soku z cytryny
- 70 g stałej części mleczka kokosowego

Owoce zblendować z sokiem z cytryny i nektarynką.
Mleczko kokosowe ubić na sztywno z miodem. Dodać w dwóch partiach do zblendowanych owoców i dobrze zmiksować. Najlepiej przez kilka minut. Wstawić do zamrażalnika na 1 godzinę. 
Polecam po tym czasie ponownie zmiksować. Ponownie schłodzić.

Przed podaniem polecam wyciągnąć chwilę wcześniej z zamrażalnika - będzie łatwiej je porcjować.

Smacznego! :)













Lody nugatowe- wegańskie i zdrowe




Uwielbiam eksperymentować w kuchni tworząc zdrowe alternatywy dla tradycyjnych przepisów. Staram się uzyskać efekt jak najbardziej naturalny i zbliżony do pierwotnego smaku. 

Z lodami kwestia jest trochę uciążliwa, bo jednak nie da się odwzorować śmietankowego smaku używając roślinnych produktów. Niemniej jednak, można uzyskać smakowite wariacje lodów. Nie są to typowe waniliowe lody na bazie tłustej i pysznej śmietanki kremówki, ale z pomocą idzie mleczko kokosowe, które jest równie kremowe i ma wspaniałą konsystencję. 

Te lody to coś dla miłośników kakao i orzechów, czyli nugatowa rozpusta. W 100% wegańska, zdrowa i niskowęglowodanowa. Smaczna przekąska do sięgnięcia o każdej porze dnia!Gorąco polecam :)



Wegańskie lody nugatowe:

- 1 puszka mleczka kokosowego (może być light, takie 17%)
- 100 ml szklanki mleka migdałowego/sojowego
- 50 ml syropu klonowego
- 3 łyżki erytrolu
- 30 g masła laskowego*
- 3-4 łyżki kakao**

Kakao wymieszać z mlekiem migdałowym/sojowym oraz masłem laskowym. 
Dobrze schłodzone mleczko ubić z syropem klonowym oraz erytrolem, aż będzie sztywne. Wziąć zarówno stałą, jak i płynną część. Do dobrze ubitego mleczka kokosowego dodać kakaową mieszankę. Miksować przez 2 minuty. Wstawić do zamrażalnika na 30 minut. Wyciągnąć i ponownie zmiksować przez 2 minuty. Wstawić na kolejne 30 minut i zmiksować po raz ostatni. Schłodzić przez kilka godzin.

Przed podaniem warto wyciągnąć chwilę wcześniej, żeby lody nie były zbyt twarde :)

*można zmielić uprażone orzechy laskowe w blenderze do uzyskania maślanej konsystencji
** ilość zależy od "kakaowości" jaką chcecie uzyskać.












środa, 5 lipca 2017

FIT Wegański bananowiec z pianką truskawkową





Typowo letnie, piankowe, delikatne ciasto. Sprawdzi się dla osób na diecie lekkostrawnej. 


Wegańskie ciasta często składają się z orzechów, ziaren, roślin nasion strączkowych. W tym przepisie znajdziecie lekkie ciasto bananowe z musem truskawkowo-kokosowym i polewą czekoladową. 


Świetna propozycja na upały. Takie ciacho to nie tylko deser, ale może stanowić również świetną propozycję śniadaniową! :)


Ciasto bananowe:
- 2 dojrzałe banany
- 1 i 1/3 szkl. mleka roślinnego
- 100 g daktyli
- 1/2 szkl. erytrolu
- 1 łyżka siemienia lnianego + 1/4 szkl. wody
- 50 g mąki ziemniacznej
- 50 g mąki kokosowej
- 100 g mąki bezglutenowej*
- 50 ml oleju rzepakowego lub kokosowego
- 2 łyżeczki pr. do pieczenia
- szczypta soli
- 2 łyżki octu jabłkowego

Siemię zagotować z 1/4 szkl. wody. Odstawić.

Daktyle zalać wrzątkiem, przykryć i odstawić na 10 minut. Odcedzić i ostudzić. 
Banany zblendować z daktylami, erytrolem i mlekiem roślinnym.
Każdą mąkę przesiać. Dodać sól oraz proszek do pieczenia. 

Do masy bananowej dodać ocet jabłkowy, siemię lniane i mąkę. Zmiksować. Na koniec płynny olej. 

Dużą formę o wymiarach 33 x 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto.
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 30-35 minut, do suchego patyczka. 

Odstawić do wystudzenia.

Ciasto podzielić na pół, ale nie w poprzek, lecz wzdłuż krótszego boku. Obwód stanie się mniejszy, ale cisto zyska na wysokości :) Z upieczonego ciasta mamy uzyskać dwa blaty.

*ja użyłam mieszanki mąki ryżowej, migdałowej, kukurydzianej

Pianka truskawkowa:
- 300 g mleczka kokosowego
- 100 ml wrzątku
- 350 g truskawek
- 10 g agaru
- 100 g ksylitolu

W 100 ml wrzątku rozpuścić agar i wlać do mleczka kokosowego. Gotować przez 5 minut. Odtsawić na 10 minut.
300 g truskawek zblendować z mleczkiem kokosowym i ksylitolem. 
Pozostałe 50 g truskawek pokroić i dodać do masy. Odstawić jakieś 20 minut- tak żeby masa delikatnie zgęstniała, przy mieszaniu powiiniście czuć lekki opór.

Blat ciasta nasączyć mocną herbatą albo sokiem z cytryny i cukrem pudrem/ ksyliotem w pudrze

Całą piankę wyłożyć na jeden blat ciasta, przykryć drugim ciastem. 

Polewa czekoladowa:
- 100 g czekolady (u mnie wegańska mleczna)
- garść posiekanych orzeszków
- 1 łyżeczka masła
- 3 łyżki mleka

Czekoladę posiekać, dodać masło i mleko. Rozpuścić w kąpieli wodnej. Dorzucić orzeszki. Wylać na wierzch ciasta.

Odstawić do lodówki na 2-3 godziny.

Smacznego!



















czwartek, 29 czerwca 2017

Cantuccini- włoska klasyka bez glutenu





Cantuccini zwane również biscotti, to nic innego, jak włoskie ciasteczka z migdałami oraz pomarańczową nutą. Są kruche, ale nie maślane, przypominają raczej sucharki. Nie oznacza to jednak, że ta sucha konsystencja sprawia, że trzeba je mocno "zapijać". Dla mnie są idealną przekąskę, której każdy kęs gwarantuje nowe doznania. Nie byłabym sobą, gdybym jednak nie dodała swoich pięciu groszy ;)



Dlatego też w mojej wersji cantuccini są bez glutenu, z mniejszą ilością cukru oraz polskim akcentem w postaci miodu.

Erytrol, którego użyłam jest naturalnym i zdrowym słodzikiem bez kalorii! Idealnie się tutaj sprawdził. Więcej zdrowotnych informacji o tym produkcie możecie znaleźć TUTAJ → Droga do Siebie



Powstały dwie wersje: żurawinowa oraz pomarańczowa. Idealne na ten zbliżający się świąteczny klimat- pomarańczowy aromatu rządzą !Zapraszam po przepis :)


Cantuccini bez glutenu:

- 0.5 szklanki mąki gryczanej jasnej
- 0.5 szklanki mąki z tapioki
- 0.5 szklanki mąki kukurydzianej
- 2/3 szklanki mąki ryżowej
- 40 g proszku budyniowego waniliowego
- 1/2 szlanki erytrolu/ksylitolu - Droga do Siebie
- 1 łyżeczka prawdziwego aromatu waniliowego
- 30 g miodu płynnego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 30 g masła rozpuszczonego
- szczypta soli
- 120 g migdałów blanszowanych (posiekanych)

+ skórka pomarańczowa + 2 łyżki soku z pomarańczy + 1 łyżeczka mąki kukurydzianej ( u mnie 2 łyżki domowej, cienko pokrojonej skórki bez cukru)
+ żurawina - zaparzyłam przed dodaniem. Też ok. 2 łyżek.

Każdą mąkę przesiać. Wymieszać ze sobą i proszkiem budyniowym. 
Dodać erytrytol, sól oraz proszek do pieczenia. 
Jajka delikatnie roztrzepać z miodem. Dodać do suchych składników. 
Wlać masło. Dosypać posiekane migdały. Zagnieść.
Podzielić ciasto na pół- do jednej części dodać skórkę, sok z pomarańczy oraz mąkę.
Do drugiej żurawinę. Zagnieść.

Z każdej części uformować wałek, niezby szeroki. Umieścić na blasze do pieczenia. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 25 minut - aż ciasteczka będą jasnozłociste, coś a la cappuccino ;) 
Wyciągnąć, odstawić na 15 minut. Następnie każdy wałek pokroić w platry.
Ułożyć ciasteczka na płasko i ponownie wstawić do piekarnika. Piec również w 180 stopniach, aż góra się zrumieni, ok. 10 minut.

Cantuccini gotowe :)



















środa, 28 czerwca 2017

Wegański orzechowiec z pianką karmelową!



Odkrywanie nowych smaków daje wiele radości i ekscytacji. Jeszcze więcej, gdy za daną potrawą nie kryje się szef kuchni, ale my sami. 

Gdy to nasze danie jest bardzo udaną smakowo kombinacją... Gdy z radością możesz poczęstować domowników, którzy nie będą kręcić nosem... Gdy podając ciasto wiesz, że to nie tylko puste kalorie, ale też wartości odżywcze...Gdy wiesz, że ciasto jet wegańskie, ale w smaku bardzo tradycyjne i domowe- idealne na specjalne okazje!

Pysznie było, gwarantuję ;)



Ciasto orzechowe:
inspiracja: MniuMniu

- 1 szkl. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 1 szkl. mąki ryżowej
- 1 i 1/2 szklanki mleka roślinnego
- 150 g masła orzechowego
- 1/3 szkl. syropu klonowego
- 1/3 szkl. cukru kokosowego
- 1/3 szkl.ksylitolu
- 100 g oleju kokosowego
- 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 3 łyżki octu jabłkowego
- szczypta soli
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- garść posiekanych orzechów

Do mleka dodać olej kokosowy- podgrzać do rozpuszczenia oleju. Ostudzić.
Do letniej masy dodać masło orzechowe, syrop klonowy oraz ocet jabłkowy. Dobrze zmiksować. 

Obie mąki przesiać. Dodać do niej cukier kokosowy, ksylitol, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól oraz cynamon.
Do mokrych składników dosypywać stopniowo suche składniki i zmiksować do połączenia składników. Na koniec wrzucić orzechy i wymieszać.

Formę o wymiarach 26cm x 22cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto i rozmsarować. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy przez ok. 40 minut- do suchego patyczka.

Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwi i zostawić do wystudzenia. 

Wegańska pianka karmelowa:

- 3 szkl. mleka waniliowego ( najlepiej sprawdzi się dobre mleko sojowe/migdałowe)
- 50 g cukru białego
- 50 g cukru kokosowego
- 50 g syropu klonowego
- 50 g oleju kokosowego/masła roślinnego
- 22 g agaru + 100 ml mleka roślinnego

Na patelnię wlać 1 szklankę mleka. Dodać do tego cukier kokosowy, cukier biały oraz masło. Gotować na małym ogniu, aż cukier się rozpuści. Masa powinna bulgotać, trochę zgęstnieć i nabrać karmelowego/brązowego koloru. Wtedy wyłączyć palnik i zostawić patelnię.

Agar zalać 100 mleka- gotować przez ok 3 minuty pamiętając o mieszaniu. Powinniście uzyskać coś na wzór musu/ żelki.

Pozostałe 2 szklanki mleka zagotować syropem klonowym. Do mleka dolewać stopniowo gorący karmel i energicznie mieszać. 

Do agaru dolewać stopniowo 200 ml powyższej mieszanki. Dobrze zmiksować. Wymieszany agar dodać do pozostałej masy. Dobrze zmiksować. 
Odstawić, ale pamiętając o mieszaniu, bo agar szybko tężeje.

Jeśli masa ma grudki, wystarczy użyć blendera :)

Polewa daktylowo-orzechowa
- 150 g daktyli
- 50 g masła z nerkowców/ orzechów
- 1 szklanka wody
- 100 ml mleka roślinnego

Jeśli używacie całych orzechów, to należy je namoczyć przez całą noc. Następnie dobrze zblendować, aż uzyskamy konsystencję masła. Ewentualnie można użyć masła orzechowego tradycyjnego (z arachidów)

Daktyle umieścić w garnku i zalać szklanką wody. Podgotować, aż daktyle zmiękną. Odcedzić- nie wylewać wody!
Ostudzone daktyle umieścić w malakserze, dodać masło orzechowe oraz 100 ml mleka. Dobrze zblendować. Masa powinna mieć konsystencję pasty łatwej do rozsmarowania. Jeśli jest za gęsta, to wystarczy dolać trochę wody od daktyli.

Składanie:

+ 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki

Ciasto przekroić na dwie częśći w proporcji 2/3 (spód) i 1/3 ( wierzch). 
Na spód wykładamy od razu piankę karmelową - powinna być ciepła. Odstawić do stężenia.
Posmarować powidłami. Przykryć drugim ciastem i posmarować pastą daktylową. 
Odstawić na kilka godzin. 

Uwierzcie mi - zdziwicie się, jak dobrze to ciasto smakuje!!!




















piątek, 23 czerwca 2017

Gryczane ciacha z masłem orzechowym i jabłkiem






Coś dla maniaków zdrowych ciastek. Żadne płatki owsiane,pszenne, ryżowe, orkiszowe... Tym razem płatki gryczane, które są świetnym źródłem błonnika i węglowodanów złożonych. Dają uczucie sytości, poprawiają perystaltykę jelit i są delikatniejsze w smaku od kaszy gryczanej. To także źródło witamin z grupy B, jak również E i PP. 

Takie ciastko złożone z płatków gryczanych, masła orzechowego i jabłka to wartościowa przekąska. 

W sezonie letnim polecam przełożyć je dżemem najlepiej domowym i stworzyć tym samym przekładane ciasteczka a la markizy :)



Ciatka gryczane z masłem orzechowym:
12-15 sztuk

- 50 g płatków gryczanych
- 100 ml mleka roślinnego
- 50 g daktyli
- 60 g masła orzechowego
- 1/3 szklanki mąki gryczanej ( można zmielić płatki gryczane)
- 100 g startego jabłka
- szczypta soli
- 1/3 szkl. ksylitolu/stewii
- 1 łyżeczka naturalnego aromatu waniliowego

50 g płatków zalać mlekiem i zagotować. Od razu odstawić i przykryć talerzykiem. 
Po 30 minutach zdjąć talerzyk i odstawić płatki do całkowitego wystudzenia. 

Do mąki gryczanej dodać ksylitol albo stewię (dowolny naturalny słodzik), sól oraz pokrojone daktyle. 

Do namoczonych płatków gryczanych dodać starte jabłko, masło orzechowe i dobrze wymieszać. Następnie suche składniki i aromat waniliowy. Wymieszać. 
Odstawić do lodówki na 1 godzinę. 

Następnie najlepiej wziąć duży arkusz papieru do pieczenia. Posypać go mąką i wyłożyć ciasto- będzie ono dość miękkie. Posypać je delikatnie mąką. Przykryć drugim arkuszem papieru i rozwałkować. Ciastka nie powinny też być zbyt cienkie. 

Przekładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Należy piec przez ok. 15 minut.


Gotowe!:)

Udanego weekendu moi mili :)


















piątek, 16 czerwca 2017

Tort cytrynowy - inspiracja Marthą Stewart





Dawno na blogu nie było nowego przepisu, ale to nie znaczy, że brak receptur- jest dość sporo zaległych smakołyków. To z czasem u mnie krucho, ale w końcu wracam z pysznym torcikiem, który można również zrobić bez okazji, tak na weekend, w szczególności na ciepły, gdy orzeźwienie jest nam potrzebne ;)


Ciasto na blaty inspirowane przepisem Marthy Stewart- w przepisie znajdziecie maślankę, która czyni ciasto wilgotnym. Krem jest raczej mieszanką zbitką różnych przepisów oraz moją wizją :) Karmelizowane płatki idealnie pasują do "cytrynowości" ciasta i dodają elementu chrupkości, który bardzo element we wszystkich tortach i ciastach z kremem.


W okresie letnim wszelkiej maści owocowe ciasta są idealne! Cytryna to nieodzwony składnik chłodzących napojów, ale też idealny pomysł na tort, który jest orzeźwiający, delikatny oraz soczysty.

Całość wyszła naprawdę pyszna! 



Ciasto cytrynowe:
tortownica o śr. 22 cm

-3 jajka
-300 g mąki orkiszowej
-150 ml maślanki
-200 g cukru
-100 g masła
-szczypta soli
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-60 ml soku z cytryny
-skórka z jednej cytryny

piątek, 26 maja 2017

Placki kokosowo-kasztanowe na słodko!




Nie ukrywam, że przepadam za słodkimi śniadaniami. Z drugiej jednak strony owsianki, jaglanki i inne rodzaje zbożowych miseczek sycą mnie na krócej. Białko trawi się dłużej i według ostatnich badań taka forma śniadań jest bardziej odżywcza. 


Te placuszki łączą te dwa elementy- są słodkie, ale przy tym bogate w białko i zdrowe tłuszcze. Użycie mąki  kokosowej sprawia, że te mini pankejki są raczej niskowęglowodanowe. Smażą się idealnie, nie rozwarstawiają się, są delikatnie puszyste. 


A smak? Są naprawdę pyszne! Smakują lekko kokosowo, lekko waniliowo dzięki ekstraktowi. Chyba nie ma osoby, której by nie zasmakowały! :)


Placki kokosowo-kasztanowe
8 małych sztuk ( 250 kcal)

- 1 jajko
- 1 białko
- 60 g mleka kokosowego*
- 12 g mąki kokosowej
- 10 g mąki kasztanowej
- szczypta soli
- trochę stewii dla smaku
- aromat waniliowy dla smaku
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej ( dosłownie na czubku łyżeczki)
- 2 g oliwy z oliwek 


Jajko roztrzepać z białkiem. Mąkę kokosową i kasztanową przesiać. Do jajek dodać wszystkie składniki i dobrze wymieszać. Odstawić na 30 minut. Masa zgęstnieje. Będzie przypominać gęste ciasto naleśnikowe.

Smażyć na patelni delikatnie posmarowanej masłem klarowanym/olejem kokosowym. Nakładam 2 łyżki na jeden placek. Ciasta nie rozmarowywałam, pozwoliłam na jego naturalne rozpłaszczenie. Smażyć najpierw na małym ogniu, aż wierzch lekko się zetnie, następnie trochę podkręcić ogie, żeby placki się zrumieniły. 

U mnie placuszki zajadane były z nektarynką, ananasem oraz kakao wymieszanym z erytrolem. 

Porcja placuszków to 250 kalorii. Do smażenia użyłam jakieś 4 g tłuszczu. Posiadam mąkę kokosową odtłuszczoną, która ma 360 kcal w 100 g ramach. Mleczko miało 75 kcal w 100 gramach :)


* użyłam mleczka z kartonika, który miał konsystencję rzadkiego jogurtu/ kefiru.  :)














czwartek, 18 maja 2017

Ciasto prosto z Raju (bez glutenu i nabiału) ;)






Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja często komponuję smaki ciasta na własną rękę. Biorę pod uwagę preferencje domowników, jak i swoje. Przy tym też liczy się okazja... Na rodzinne spotkania najlepsze są przekładańce! 

Tym razem wymyśliłam dwa maślane kruche blaty, ciasto kakaowe, mus truskawkowy i krem kokosowy - wyszedł trochę szary, ale wrażenie też jest spotęgowane obecnością ciemnego ciasta. 

Jak przystało na rajskie ciasto, na wierzchu są oczywiście wiórki kokosowe. 
Ciasto jest trochę czasochłonne, ale proste, przepyszne i zbalansowane- na pewno nie jest to cukrowy zapychacz, lecz kombinacja prawdziwych smaków jak kakao, truskawki, kokos! 


Kruche ciasto:

- 4 żółtka
- 250 g masła klarowanego albo bez laktozy lu oleju kokosowego
- 3 łyżki mleka sojowego
- 40 g miodu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 150 g mąki ryżowej
- 100 g mąki kokosowej
- 100 g skrobi ziemniaczanej
- 100 g mąki owsianej bezglutenowej
- 50 g skrobi kukurydzianej
- 2 łyżki kakao
- szczypta soli 
- 2 łyżki ksylitolu/erytrolu


Każdy rodzaj mąki wymieszać ze sobą oraz ksyliotlem/erytrolem. Dodać proszek do pieczenia, sól oraz miód. Następnie zimny pokruszony olej kokosowy/pokrojone zimne masło i żółtka. 
Całość zmiksować albo posiekać nożem, aż powstaną okruchy. 

Dolać mleko sojowe. Całość zagnieść. Podzielić na 3 częśći. Jedną część ponownie umieścić w misce, pokruszyć i dodać kakao. Zmiksować, aż kakao rozprowadzone będzie po całości. Zagnieść.
Wszystkie częśći owinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 45 minut. 

Każdy z blatów należy upiec oddzielnie. Rozwałkować, ponakłuwać, przykryć papierem do pieczenia i wysypać groszek albo inne obciążenie. Umieścić w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na 10 minut, śćiągnąć obciążniki i pieczemy jeszcze 15 minut- do złotego koloru. 
Blaty odstawić. 


Krem kokosowy:

- 400 ml mleka kokosowego
- 150 ml wody
- 150 ml mleka sojowego (można użyć napoju kokosowego, który nie jest tak gęsty jak mleczko z puszki, chodzi o konsystencję mleka zwykłego)
- 2 budynie śmietankowe
- 50 g wiórków kokosowych
- 3 żółtka
- 3 łyżki mąki kokosowej
- 50 g oleju kokosowego
- 150 g cukru (użyłam 50 g cukru kokosowego, stąd trochę ciemniejszy kolor masy)

150 ml napoju sojowego/kokosowego + 2 budynie+ 3 żółtka + 3 łyżki mąki kokosowej- razem zmiksować. 

400 ml mleczka kokosowego (cała puszka), 150 ml wody oraz cukier umieścić w garnku. Zagotować. Zmniejszyć ogień i dolewać stopniowo rozpuszczoną mieszankę budyniowo-żółtkową. Na koniec dodać wiórki kokosowe i olej kokosowy. Dobrze wymieszać. Gotować na małym ogniu przez kilka minut nie zapominając o mieszaniu.

Krem przykryć folią dotykając powierzchni. Odstawić do przestudzenia- masa może być letnia, wtedy blaty szybciej skruszeją. 


Mus truskawkowy:

- 250 g dobrego dżemu truskawkowego
- 750 g mrożonych truskawek
- 50 g cukru z prawdziwą wanilią albo ksylitolu/ erytrolu
- 2 łyżki soku z cytryny
- 250 ml wody
- 4 łyżeczki agaru

Truskawki rozmrozić. Dodać dżem i słodzidło. Całość zblendować. 
Umieścić w garnku razem z  sokiem z cytryny. Zacząć gotować. 

Do 250 ml wody dodać agar i zagotować. Należy chwilę podgotować, przez ok. 2 minuty. Pamiętać o mieszaniu. 

Do gorącej masy truskawkowej dolać agar i dobrze zmiksować. 

Odstawić, aż trochę ostygnie. Agar szybko tężeje- nawet w temp. pokojowej. 


Składanie:

Na jasny kruchy spód wylać mus truskawkowy. Przykryć ciastem kruchym kakaowym. Następnie krem kokosowy i ostatni blat ciasta jasnego. Polałam ciasto domową polewą czekoladową i posypałam wiórkami kokosowymi.

Polewa czekoladowa- nie pamiętam dokładnych proporcji, ale użyłam kakao, oleju kokosowego, trochę miodu i erytrolu oraz trochę mleka sojowego :)